Autor: Kuba
We współczesnym zdobywaniu gór i celów sportowych w zimie trudno obyć się bez czekana. To niełatwy wybór, duża ilość ofert na rynku, przeróżne konstrukcje i .. no właśnie jaki wybrać by był optymalny dla nas. Jedno jest pewne, nie ma czekanów uniwersalnych do wszystkiego, a zatem po kolei. BUDOWA Niezależnie od kształtu każdy czekan posiada […]
Podczas jesiennego tripa do Margalefu miałem 3 tygodnie by mocno eksploatować plecak RocKING i zapoznać się z jego możliwościami. Plecak ma kształt cegiełki o „Iphonowskich” zaokrągleniach. Dzięki temu wygląda zgrabnie i bardzo dobrze operuje się nim w bagażniku samochodu. Pojemność 40l według mnie jest odpowiednią wielkością dla plecaka wspinaczkowego. Regularnie nosiłem w nim: 80m liny, […]
Siedzieliśmy w piwnicy. Długo tam siedzieliśmy. Zdarzało się, że przychodziłem jak było ciemno i jak wychodziłem też było ciemno. Często się tak zdarzało. W zasadzie rzadko się nie zdarzało. Byliśmy permanentnie zmęczeni, a mimo to przez większość czasu nie czuliśmy że jesteśmy w jakiejkolwiek formie. Ale byliśmy w tym razem. Mieliśmy wspólny cel. Motywowaliśmy się […]
Maj w tym roku wydał się naprawdę niesamowity! Najpierw złożenie wypowiedzenia w pracy, a następnie spontaniczny zakup biletów lotniczych w jedynym słusznym kierunku – Hiszpania! Ale najpierw krótki wypad na Frankenjure ze znajomymi. Franken to jeden z moich ulubionych rejonów wspinaczkowych. Ogromna ilość wspinania w każdym możliwym stylu (no może bez tuf 🙂 ) , […]
Czasy gdy sprzęt wspinaczkowy był w Polsce nieosiągalny odeszły w niepamięć. I dobrze, sprzęt, który kosztował krocie kupowany był na tzw. lata, wybór zatem był sztuką a czasami długofalową inwestycją. W dodatku bywało, że dostaliśmy nie to co chcieliśmy, bo albo rodzina za granicą kupiła coś innego albo znajomi przywieźli nie to.. Jest takie porzekadło, […]
„Pamiętaj, żeby dzień święty święcić”! Tak brzmi przykazanie, a ja się opierać dekalogowi nie będę! Tak więc hyc polecieliśmy z Kasią do Gandii. Przekonała nas pogoda. Obiecałem Kasi wakacje, sam z kolej ostatnie miesiące spędziłem pracując i trenując po 10h dziennie pod ziemią (nie jestem górnikiem 😉 ). Dlatego wizja mieszkanka 50m od plaży i […]










